15-04-2025
Aktualności
1 Liga gr. C - Balon Arena zdobyta! Orlęta cały czas w grze o Ligę Centralną – podsumowanie 23. kolejki
To była cudowna reklama naszej ligi. Po wielkiej, hitowej batalii Orlęta zdobyły Balon Arenę, pokonując AZS UW 34:33. Tym samym zespół ze Zwolenia wrócił na fotel lidera, choć i tak wszystko w swoich rękach w końcówce sezonu ma Uniwerek. Szykuje się mega ciekawy ostatni miesiąc. W województwie łódzkim wciąż najlepszy jest Pabiks. Trójka sprawiła niespodziankę na Podlasiu. Zapraszamy na podsumowanie 23. kolejki.
Orlen Wisła II Płock - AZS UMCS Lublin 27:24 (13:14)
Na inaugurację kolejki, jeszcze przed sobotnim południem rozpoczęło się spotkanie w Płocku. Po zeszłotygodniowym blamażu w Zwoleniu, rezerwy Nafciarzy podejmowały UMCS Lublin i udanie się zrehabilitowały. Do przerwy jednak wiele wskazywało, że wygra wyżej notowany w tabeli zespół Akademików z Lubelszczyzny. Było 13:14. Po zmianie stron lepsza gra gospodarzy poskutkowała objęciem prowadzenia w 41. minucie. Tego zapasu rezerwy Nafciarzy już nie roztrwonili. I wygrali całe spotkanie 27:24. Najwięcej bramek dla Wisły rzucił Bartosz Markowski. Po drugiej stronie największą skutecznością popisał się Jędrzej Batyra. Warto dodać, ze UMCS zagrał w osłabionym składzie liczącym jedenaście osób. Pierwsza, grudniowa rywalizacja tych drużyn przyniosła zwycięstwo UMCS-u 28:21. Teraz młodzi szczypiorniści z Płocka się udanie zrewanżowali.
Mazur Sierpc - SMS ZPRP I Płock 36:28 (18:15)
Po zwycięstwie nad Warszawianką, Mazur wrócił na własny parkiet i kolejny raz obronił twierdzę Sierpc. Ten obiekt padł tylko dwa razy, kiedy przyjechał lider z UW i Pabiks. Teraz SMS próbował dołączyć do tego grona, jednak tej sztuki nie dokonał. Już do przerwy trzy bramki zapasu mieli podopieczni Marka Listkowskiego. W drugie połowie ta przewaga była konsekwentnie powiększana i po ostatniej syrenie było 36:28. Jak zawsze niezawodny w ataku był Sylwester Lisicki, którzy zdobył dziewięć bramek. Wspierał go też Kacper Listkowski. Mazur wygrał szesnasty mecz w tym sezonie i dalej jest w grze o podium tego sezonu. W Płocku po wyrównanym meczu triumfował Mazur 30:28. Teraz do zwycięstwo było bardziej przekonujące.
MKS Wieluń - Pabiks Pabianice 30:33 (16:19)
W te sobotę odbyły się także derby województwa łódzkiego w 1 Lidze gr. C. W Wieluniu MKS podejmował Pabiks. W tabeli obie ekipy dzieliły aż 22. Punkty. Na boisku aż tak dużej różnicy nie było, ale wygrał wyżej notowany zespół z Pabianic. Do przerwy goście wypracowali trzy gole zapasu. Druga część zakończyła się remisem, co w konsekwencji dało komplet punktów Pabiksowi. Najwięcej, bo aż siedem goli dla ekipy Mateusza Oklejaka rzucił Marek Starzec – 7. Pabiks przedłużył tym samym serię wygranych meczów do czterech i ciągle jest w walce o ligowe podium. Pierwszy mecz również padł łupem ekipy z Pabianic, która wygrała 30:25. Teraz odnotowali ligowy dublet nad regionalnym rywalem i mogą nazywać się najlepszą ekipą z woj. Łódzkiego w 1 Lidze.
Start Konin - KS Warszawianka 18:35 (10:17)
Do najbardziej jednostronnego meczu tego weekendu doszło w Koninie. Najsłabsza ekipa całego sezonu – Start tym razem przegrał z Warszawianką 18:35. Już do przerwy ekipa Roberta Bliszczyka prowadziła 17:10. Po zmianie stron te przewagę tylko powiększyła. Tym samym siedemnasta porażka z rzędu Startu stała się faktem. I też wiemy, ze ekipa z Konina zakończy sezon na ostatnim miejscu w tabeli. Warszawianka, dzięki wygranej, utrzymała piąte miejsce i udowodniła, że z niżej notowanymi rywalami radzi sobie bardzo dobrze. W pierwszym meczu w stolicy podopieczni Roberta Bliszczyka też wygrali, aczkolwiek wtedy tylko 36:27.
AZS UW Warszawa - Enea Orlęta Zwoleń 33:34 (19:18)
W sobotni wieczór doszło do długo wyczekiwanego hitu w 1 Lidze gr. C. W popularnej Balon Arenie AZS UW walczyło z Orlętami Zwoleń i próbowało zrewanżować się za porażkę na wyjeździe. Pod koniec listopada górą była ekipa Błażeja Smyrgały, która triumfowała 31:30. Teraz też emocji nie zabrakło i walki na styku. Początek należał do gospodarzy, którzy prowadzili już 5:2. Jednak w dalszej fazie gra się wyrównała a Orlęta szybko zażegnały kryzys. Pod koniec pierwszej połowy znów było +3 dla Akademików i tak przewaga też została roztrwoniona. Na przerwę Akademicy schodzili z prowadzeniem 19:18. Po zmianie stron bardzo szybko przewagę zyskali zawodnicy Błażeja Smyrgały, którzy często byli z przodu. Najciekawsze jednak w tej batalii były ostatnie minuty. Kiedy na zegarze była 53. minuta Uniwerek prowadził 32:29. Później gospodarzy dopadła niemoc w ataku, nie pomógł nawet rzut karny, którego zmarnował Maciej Filipowicz. Po czterech golach z rzędu na 60 sekund przed końcem Zwoleń prowadził 33:32. Wówczas odpowiedział jeszcze Igor Chojnacki. Ostatnie sekundy to akcja Orląt w ataku, która zakończył się karnym. Korneliusz Małek zamienił te szanse na gola (podobnie jak wszystkie pięć „siódemek” w tym meczu). Na zegarze zostało około 10 sekund, przerwę wziął Piotr Obrusiewicz i rozpisał akcje na remis. Jednak boiskowe życie te plany zweryfikowało. Niedokładne podanie w nogi kolegi jednego z rozgrywających UW zabrało szasnę na remis. Po ostatniej syrenie wybuchła radość gości. Orlęta zdobyły Balon Arenę i utrzymały się w walce o Ligę Centralną. Aczkolwiek cały czas wszystko w swoich rękach mają gracze UW, którzy zdobywając komplet punktów do końca sezonu będą najlepsi. Ten mecz jednak pokazał, ze da się ich złamać. Najskuteczniejszymi zawodnikami byli Korneliusz Małek – 11 bramek oraz Marek Wasilewski – 8 bramek. Biorąc pod uwagę wygraną Orląt historia zatoczyła koło. To właśnie ekipa ze Zwolenie ostatni raz wygrała w Balon Arenie 21.10.2023. Teraz ponownie po 539. dniach podbili teren Uniwerku. Dzięki wygranej na fotel lidera na okres świąt wróciła ekipa Błażeja Smyrgały. A to co najważniejsze w walce o Ligę Centralną odbędzie się w maju. Ten mecz był reklamą szczypiorniaka na tym poziomie rozgrywkowym. Dlatego kto nie widział to zapraszamy na naszego YouTube RCS Livestream. I tam można sobie te batalię jeszcze raz, na spokojnie obejrzeć.
SBR Podlasie Nowe Piekuty - Trójka Ostrołęka 26:29 (14:14)
Na zakończenie soboty i zarazem całej kolejki doszło do batalii na Podlasiu. SBR przegrał po bardzo ciekawym mecz z Trójką. Gospodarze ostatnio prezentowali się fatalnie, zanotowali cztery porażki z rzędu i teraz to udowodnili. Forma zespołu z Ostrołęki też nie była idealna w ostatnim czasie. Tutaj jednak pokazali moc. Do przerwy było remisowo, choć to goście w pewnym momencie mieli zapas trzech bramek. W drugiej połowie kluczowy był moment między 38. a 54. minutą. Wówczas Trójka rzuciła aż dwanaście bramek, tracąc tylko 2. W samej końcówce Podlasie wykazało się wyższą skutecznością i zniwelowali rozmiary porażki, ale choćby do remisu to było i tak za mało. Warto dorzucić, że w pierwszym meczu Podlasie wygrało z Trójką różnicą jednego gola. Teraz ekipa z Ostrołęki się udanie zrewanżowała. Tradycyjnie już w ostatnim czasie najskuteczniejszy w obozie Tomasz Rybickiego był Gabriel Bartnicki, autor ośmiu bramek.
Pauza: AZS AWF Warszawa
W tabeli nastąpiła zmiana na fotelu lidera. Orlęta wyprzedziły AZS UW. Zespół ze Zwolenia na 56 punktów na koncie. Akademicy tracą jedno oczko, ale mają też mecz więcej do rozegrania. Zatem mimo pozycji wicelidera, to ekipa Piotra Obrusiewicza ma wciąż wszystko w swoich rękach, nogach i głowach. Podium zamyka Pabiks, który toczy pasjonującą, korespondencyjną walkę z Mazurem. Już wiemy, że ostatnie miejsce będzie udziałem Startu Konin. Wyżej jest Trójka, SMS oraz Wisła II i Wieluń.
Liderem klasyfikacji strzelców pozostaje Sylwester Lisicki (146 goli), który wyprzedza Gabriela Bartnickiego (137). Na trzecim miejscu jest Kacper Smaga.
Góral
