18-11-2024
Aktualności
1 Liga gr. C – Pabiks lepszy od Mazura, derby dla UW– podsumowanie 8. Kolejki
Po trzytygodniowej przerwie wróciły rozgrywki 1 Ligi gr. C i od razu przyniosły sporo emocji. Derby Warszawy padły łupem Uniwersytetu Warszawskiego, który umocnił się na fotelu lidera. W hitowym meczu Pabiks przełamał złą passę i ograł Mazura. Ważne punkty wywalczyła ekipa ze Zwolenia i Warszawianka. Zapraszamy na podsumowanie ósmej kolejki.
KS Warszawianka - SMS ZPRP I Płock 30:17 (14:8)
W pierwszym meczu ósmej kolejki Warszawianka podejmowała SMS Płock. Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy. Z każdą minutą przewaga się powiększała i w dwudziestej minucie osiągnęła różnicę pięciu bramek. Do przerwy Warszawianka prowadziła 14:8. Po zmianie stron sytuacja się nie zmieniła. Ekipa Robert Bliszczyka kontrowała grę i powiększała przewagę. Poza skutecznością w ataku, doskonale spisywali się w obronie. W drugiej połowie SMS rzucił tylko dziewięć goli, a gospodarze dojechali do 30. 1/3 bramek dla Warszawianki rzucił bardzo skuteczny Kacper Smaga (10), kolejne sześć dołożył Mateusz Nodzak. Dla ekipy z Płocka najwięcej rzucił Wojciech Inerowicz – 5. Szczypiorniści z Warszawy wygrali drugi mecz z rzędu i awansowali na najniższy stopień podium w ligowej tabeli. SMS plasuje się na 11. pozycji.
Pabiks Pabianice – Mazur Sierpc 30:26 (12:12)
W hitowe spotkanie ósmej kolejki lepiej weszli zawodnicy Pabiksu, którzy po czternastu minutach prowadzili 9:4. Później do głosu doszli szczypiorniści Mazura. Okres między 14. a 25. minutą wygrali 4:0 i wynik łączny był już na styku. Po przestoju, drużyna Michała Przybylskiego wróciła na prowadzenie i wiele wskazywało, że wygrają premierową część meczu. Tak też się nie stało, bowiem ostatnie dwa gole rzucili goście i do tego wybronili rzut karny Mateusza Jurgielewicza tuż przed końcową syreną. Po zmianie stron mieliśmy przeciąganie liny, w którym lekko przeważali gracze Pabiksu. Od 45 minuty gospodarze zaczęli budować przewagę, której nie oddali do końca. Wygrali 30:26, przełamując złą serię. A ta liczyła już trzy porażki z rzędu. Mazur udowodnił, że ma dwie twarze – zwycięską w domu i przegraną na wyjazdach. Ekipa Marka Listkowskiego wróciła już z trzeciej delegacji w tym sezonie bez punktów. Patrząc indywidualnie, najwięcej bramek dla Pabiksu rzucił Kacper Okapa (8) oraz dla Mazura Kacper Listkowski (6).
Trójka Ostrołęka – Orlen Wisła II Płock 25:34 (9:16)
W ważnym meczu na dole ligowej tabeli Trójka przegrała z rezerwami Nafciarzy. Od początku spotkania dominowali goście, którzy już po trzydziestu minutach mieli przewagę siedmiu goli. Po zmianie stron Płocczanie powiększyli prowadzenie i ostatecznie wygrali 34:25. Najwięcej, bo aż dziesięć goli dla rezerw Nafciarzy rzucił Bartosz Markowski. Z kolei najskuteczniejszym wśród gospodarzy był Gabriel Bartnicki (8). Trójka pozostała na samym dole tabeli a Wisła dzięki drugiej wygranej z rzędu złapała oddech i wskoczyła na ósme miejsce.
AZS UW Warszawa - AZS AWF Warszawa 46:30 (22:13)
Na zakończenie soboty byliśmy świadkami derbów stolicy, w których Ochota okazała się lepsza od Bielan. A mówiąc precyzyjniej lider z Uniwersytetu Warszawskiego bardzo pewnie ograł Akademie Wychowania Fizycznego. Równo było tylko do stanu 3:3. Później pełną kontrolę przejęli zawodnicy Piotr Obrusiewicza. Już do przerwy było 22:13. W drugiej odsłonie przewaga się powiększa. Pod koniec meczu można było się nawet zastanawiać czy gospodarze dobiją do pięćdziesiątej bramki. Ostatecznie skończyło się na 46. AWF również rzucił sporo, bo aż 30 goli ale to było w tym meczu zdecydowanie za mało. W ekipie Pawła Olewniczaka najwięcej bramek miał Oskar Niedziółka i Rafał Romańczuk (po 8). Po stronie UW takiego lidera nie było, ale za to cała ekipa wpisała się na listę rzucających z dorobkiem co najmniej dwóch goli. Tylko bramkarze nie rzucali, ale za to czarowali między słupkami. Warto odnotować kolejny doskonały mecz Michała Wierzbińskiego oraz w końcówce jego zastępcy Jędrzeja Liberackiego. Akademicy z UW wygrali siódmy mecz w tym sezonie i z przewagą czterech oczek prowadzą w całej stawce. Ekipa z warszawskich Bielan jest 10.
AZS UMCS Lublin – Start Konin 28:22 (14:12)
Zdziesiątkowany kontuzjami Start Konin przyjechał na mecz do Lublina w składzie…ośmioosobowym. A mimo to bardzo dzielnie stawiał opór faworyzowanym gospodarzą. Do przerwy mieliśmy różnicę zaledwie dwóch bramek. Po przerwie braki kadrowe Startu byłby coraz bardziej widoczne i odbijało się to na wyniku. AZS UMCS wygrał 28:22 a najwięcej bramek rzucił Julian Gadaj – 7. Akademicy utrzymują skuteczność 100% w meczach domowych, gdzie wygrali już cztery razy. Start przegrał trzeci mecz z rzędu i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Enea Orlęta Zwoleń – MKS Wieluń 32: 25 (16:11)
Bez niespodzianki zakończyło się ostatnie spotkanie ósmej kolejki. W Zwoleniu miejscowi pewnie wygrali z MKS-em Wieluń 32:25. Spadkowicz z Ligi Centralnej kolejny raz udowodnił, ze na wyjazdach zupełni sobie nie radzi. A Orlęta udowodniły, że chcą gonić lidera z UW i zbierają kolejne punkty. Już do przerwy była wyraźna przewaga pięciu bramek. Po ostatniej syrenie różnica wynosiła 7. Królem polowania okazał się Marcin Kostro, autor siedmiu trafień. Zespół ze Zwolenie wygrał piąty mecz z rzędu a MKS wciąż gra w kratkę. Punktuje w domu, przegrywa na wyjazdach.
SBR Podlasie Nowe Piekuty – Pauza
W tabeli cały czas prowadzi AZS UW. Zespół Piotra Obrusiewicza, jako jedyny, ma komplet zwycięstw. Za plecami Akademików plasują się Orlęta i Warszawianka. Na ostatnim miejscu wciąż znajduje się Trójka. A nieco wyżej mamy Start Konin i SMS Płock.
Przygotował: Góral
