03-04-2025
Aktualności
1 Liga gr. C – Pabiks podbił Sierpc, derby dla UW - podsumowanie 21. kolejki
Za nami bardzo ciekawy weekend w 1 lidze gr. C. W hitowym meczu Pabiks pokonał Mazura w Sierpcu. Derby Warszawy padły łupem lidera. Dopiero rzuty karne rozstrzygnęły mecz Wisły II Płock z Trójką. Zapraszamy na podsumowanie 21. kolejki.
AZS AWF Warszawa - AZS UW Warszawa 27:34 (10:19)
Na inaugurację kolejki doszło do derbów Stolicy. Lider z UW tym razem pojechał na północ Warszawy aby zmierzyć się z AWF-em. I wywiózł trzy punkty z tego krótkiego wyjazdu. Od początku mecz układał się pod dyktando ekipy Piotra Obrusiewicza. Już pod 5 minutach było 4:0 dla faworyta. Ta przewaga rosła w dalszej fazie pierwszej odsłony. Do przerwy goście prowadzili 19:10. Druga część spotkanie to kontynuacja bardzo dobrej postawy lidera. W pewnym momencie meczu mieliśmy nawet wynik 18:33. Jednak w końcówce za sprawą dobrej postawy Kacpra Arlitewicza AWF zmniejszył straty. Tym samym po ostatniej syrenie tablica wyników wskazała wysokie zwycięstwo UW 37:24. Najwięcej bramek dla gospodarzy rzucił Arlitewicz – 8. Dla lidera najczęściej, bo sześciokrotnie trafił Maciej Filipowicz. Niespodzianki nie było na warszawskich Bielanch i drugi raz w tym sezonie ekipa, której dom jest w Balon Arenie była górą. Akademicy z AWF-u przerwali serie trzech wygranych meczów. Z kolei Uniwerek wygrywa kolejny mecz z rzędu i cały czas piastuje fotel lidera.
MKS Wieluń - Enea Orlęta Zwoleń 23:27 (10:14)
Wicelider ze Zwolenia pojechał w tym weekend do Wielunia szukać bardzo ważnych punktów. I zespół Błażeja Smyrgały je znalazł, a tym samym cały czas depcze po piętach ekipie z UW. Wiadomo było, że na wpadkę Orlęta nie mogą sobie pozwolić. Od początku czuć było skupienie i dużą koncentrację. MKS w domu radzi sobie solidnie w tym sezonie, jednak tym razem rywal okazał się zbyt silny. Do końca pierwszego kwadransa mieliśmy mecz na styku. Dopiero w końcówce premierowej odsłony zespół ze Zwolenia wyszedł na kilkubramkowe prowadzenie i do przerwy goście prowadzili 14:10. Początek drugiej połowy to walka wyrównana, ale przewaga wicelidera się utrzymywała. W pewnym momencie gospodarze rzucili trzy gole z rzędu, ale to tylko lekko zniwelowało przewagę. W dalszej fazie meczu Orlęta podkręciły tempo i wygrały ważny mecz 27:23. MKS przegrał czwarty mecz z ostatnich pięciu. Podopieczni Błażeja Smyrgały wygrali trzeci mecz z rzędu i cały czas walczą o Ligę Centralną. W tym sezonie drużyna ze Zwolenia zanotowała dublet w walce z ekipą z woj. Łódzkiego.
Mazur Sierpc - Pabiks Pabianice 27:28 (15:14)
W Sierpcu doszło do walki ekip, które realnie celują w najniższy stopień podium. Podczas pierwszego meczu w tym sezonie Pabiks wygrał przed własną publicznością. Teraz jak się okazało wywiózł komplet punktów z bardzo wymagającego terenu. Do tej pory tylko lider z UW był w stanie wygrać w Sierpcu. W ostatnią sobotę po dramatycznym meczu znów górą była ekipa z Pabianic. Do przerwy prowadzili gospodarze 15:14, choć w pewnym momencie Pabiks prowadził nawet 9:6. W drugiej połowie, do 45. minuty dalej utrzymywała się przewaga ekipy Marka Listkowskiego. Wtedy do głosu doszli zawodnicy z woj. Łódzkiego i objęli prowadzenie. Końcówka to walka gol za gol ale z zapasem goście. I taki scenariusz utrzymał się do ostatniej syreny. Pabiks wygrał 28:27 i awansował na trzecie miejsce w tabeli. Gospodarzą nie pomogła nawet wybitna zdobycz bramkowa Olafa Zagroby, który trafił dziewięciokrotnie. Z kolei w obozie gości najskuteczniejszy był Mariusz Kuśmierczyk – autor 6. goli.
Start Konin - AZS UMCS Lublin 24:32 (10:17)
W Koninie zamykający tabelę Start podejmował UMCS Lublin. Goście z Lubelszczyzny wygrałli tylko jedno z pięciu ostatnich spotkań. Teraz przyszła kolejna wiktoria. Faworyt pokonał Start 32:24. Kibice w Koninie niespodzianki się nie doczekali. Już do przerwy goście prowadzili 17:10, a w obozie Startu wynik trzymał Tomasz Lorencki, który jako jedyny trafiał od osiemnastej minuty. W drugiej połowie UMCS udowodnił zdecydowaną przewagę i sięgnął po komplet punktów. Start czeka na wygraną od października i będzie musiał poczekać jeszcze przynajmniej tydzień.
Orlen Wisła II Płock - Trójka Ostrołęka 29:29 (14:12) k.4:2
Na zakończenie kolejki doszło do bardzo ważnego starcia sąsiadów w ligowej tabeli. I tak jak tabela pokazywała bliskość obu ekip, tak samo odzwierciedliło to boisko. Trójka pojechała do Płocka na mecz z Orlenem Wisłą II i postawiła się gospodarzą. Choć do przerwy Nafciarze prowadzili to goście ambitnie walczyli. Najciekawszy fragment meczu miał miejsce po 50. minucie. Ekipa z Płocka prowadziła już 25:22, by za chwilę był remis. Następnie szala przechyliła się na korzyść ekipy z Ostrołęki, która prowadziła 28:26 i była bliska zgarnięcia kompletu punktów. Ostatnie akcje należały jedna do Wisły. W sześćdziesiątej minucie gospodarze za sprawą gola Igora Szmani doprowadzili do remisu i tym samym rzutów karnych. W serii „siódemek” bezbłędni byli gospodarze, a w ekipie Trójki karnych nie wykorzystali Szymon Turski i Szymon Celiński. Trójka musiała zadowolić się jednym punktem, a dwa oczka zostały w Płocku. Rezerwy Mistrza Polski przerwały serie czterech porażek. A Trójka zgarnęła punkt, choć to możemy być mało w kontekście końcówki sezonu.
SMS ZPRP I Płock - KS Warszawianka przełożony
Pauza: SBR Podlasie Nowe Piekuty
Na szczycie tabeli sytuacja się nie zmienia. Prowadzi AZS UW z zapasem dwóch punktów i meczu rozegranego mniej od ekipy ze Zwolenia. Ta dwójka do końca sezonu powinna toczyć pasjonująca walkę o Ligę Centralną. Na trzeci stopień podium awansował Pabiks po zwycięstwie z czwartym obecnie Mazurem. Stawkę zamyka Start Konin z dorobkiem sześciu punktów. Wyżej plasuje się Trójka i rezerwy Wisły Płock.
Obecnie najwięcej trafień ma Sylwester Lisicki z Mazura Sierpc (128). Na drugie miejsce awansował Gabriel Bartnicki z Trójki (121). Trzeci jest Adrian Franaszek ze Startu Konin (116), który ostatnio jednak nie grał.
Przygotował: Góral
