1 Liga gr. C – Mazur lepszy od Orląt. Trójka wygrywa w mecz o „sześć” punktów - podsumowanie 19. kolejki

13-03-2025

1 Liga gr. C – Mazur lepszy od Orląt. Trójka wygrywa w mecz o „sześć” punktów - podsumowanie 19. kolejki

Za nami kolejny pasjonujący weekend w 1 Lidze gr. C. Ekipa ze Zwolenia ponownie zgubił komplet punktów. Ty razem lepszy od wicelidera okazał się Mazur Sierpc. W walce dwóch najsłabszych drużyn wysokie zwycięstwo zanotowała Trójka Ostrołęka. Zwycięskie serie kontynuują zespoły Podlasia, SMSu i AWF-u. Zapraszamy na podsumowanie 19. kolejki.


Mazur Sierpc - Enea Orlęta Zwoleń 29:27 (15:18)

Już na inaugurację kolejki doszło do bardzo ciekawej rywalizacji na górze ligowej tabeli. Mazur Sierp we własnej hali podejmował Orlęta. Lekki faworytem tego spotkania był wicelider. I jak się okazuje z tej roli się nie wywiązał. Do przerwy jednak nie na to nie wskazywało. Po wyrównany początku na prowadzenie wysunęła się ekipa Błażeja Smyrgały. W końcówce pierwszej odsłony goście mieli nawet pięć bramek zapasu, jednak na przerwę schodzili z prowadzenie 18:15. Po zmianie stron obie drużyny miały dobre momenty. Za sprawą czterech bramek z rzędu gospodarze dogonili Orlęta i objęli prowadzenie 22:21. Następnie taką serie mieli goście, którzy znów uciekli na plus 3. Po kolejnych dwóch golach Dominika Paciuszkiewicza sytuacja się wyrównała i byliśmy świadkami bardzo interesującej końcówki. Przy wyniki 26:26 Eryk Figura nie wykorzystał karnego i był to prawdopodobnie decydujący moment. Na prowadzenie wyszli podopieczni Marka Listkowskiego i utrzymali je do ostatniej syreny. Mazur udowodnił, że w domu są fantastyczni. A Orlęta sprawiły drugą z rzędu niemiłą niespodziankę dla swoich kibiców. Co prawda nie była to taka sensacja jak tydzień temu w Płocku, ale taki wynik trzeba uznać za lekką niespodziankę. Najwięcej bramek dla gospodarzy rzucił Jakub Goleniewski – 9. W obozie gości najskuteczniejsi byli Eryk Figura oraz Korneliusz Małek. Obaj rzucili po sześć goli. W pierwszym meczu obecnego sezonu w Zwoleniu mieliśmy zwycięstwo ówczesnych gospodarzy 38:31. Teraz ekipa z Sierpca udanie się zrewanżowała. Mazur wygrał trzeci mecz z rzędu i samodzielnie zajmuje trzecie miejsce ze stratą zaledwie trzech oczek do wicelidera. A Orlęta wciąż mają pięć punktów straty do AZS-u UW, co mocno może utrudnić im walkę o Ligę Centralną.

MKS Wieluń - AZS AWF Warszawa 25:28 (11:11)

Spadkowicz z Ligi Centralnej MKS Wieluń nie zdołał zrewanżować się za porażkę w stolicy. AWF we własnej hali pokonał w październiku 28:26 rywala z woj. Łódzkiego. Teraz był bardzo podobnie. Zespół Pawła Olewniczaka wygrał 28:25. Do przerwy było bardzo równo i skończyło się po 11. Po zmianie stron szybko inicjatywę przejęli Akademicy. Na kwadrans przed końcem prowadzili już 19:15. W ostatnich minutach doszło do wymiany ciosów, z której zwycięsko wyszli goście. Patrząc indywidualnie najlepiej zaprezentował się kolejny raz Rafał Romańczuk, który rzucił aż jedenaście bramek. Dzięki drugiej wygranej z rzędu AWF awansował na dziewiąte miejsce i zrównał się punktami z ósmą ekipą z Wielunia. Drużyna z województwa łódzkiego jest w dołku. Ta porażka była ich trzecią z rzędu.

Start Konin - Trójka Ostrołęka 16:32 (10:15)

W Koninie byliśmy świadkami meczu o „sześć” punktów. Spotkały się w nim dwie ekipy, które zamykają ligową stawkę i potrzebowały punktów jak tlenu. Start do jednego z najważniejszych meczów sezonu przystąpił bardzo osłabiony. W kadrze na te rywalizację znalazło się tylko dwunastu graczy i przede wszystkim brakowało najskuteczniejszego strzelca całej ligi Adriana Franaszka. I te braki było widać od początku na parkiecie. Trójka kontrolowała grę i już w pierwszej połowie wypracowała przewagę pięciu bramek. W dalszej fazie ją tylko powiększała. Na koniec spotkania goście mieli dwa razy więcej bramek od Startu (32:16). Tym samym ekipa Tomasz Rybickiego zanotowała dublet nad zespołem z Konina w tym sezonie i zagarnęła bardzo ważne trzy punkty. Start dalej musi czekać na zwycięstwo, choć biorąc pod uwagę sytuację kadrową i sportową może być o nie bardzo trudno. Niebawem możemy już oficjalnie poznać spadkowicza.

Orlen Wisła II Płock - SBR Podlasie Nowe Piekuty 25:27 (14:12)

Na zakończenie soboty w Płocku rezerwy Nafciarzy przegrały z rozpędzoną ekipą Podlasia. Drużyna Norberta Marksa pojechała na ten mecz w zaledwie jedenastoosobowym składzie ale to nie przeszkodziło w zgarnięciu kompletu punktów. Co prawda do przerwy to gospodarze prowadzili 14:12. W drugiej połowie udaną pogoń zastosowali gracze z Nowych Piekut. Skrupulatnie odrabiali straty i dopięli swego. Mimo, że w 52. minucie był 23:22 dla Wisły, to na koniec z dwubramkowego zwycięstwa cieszyli się goście z Podlasia. SBR wygrał czwarty mecz z rzędu, co jest ich najlepszą passą w tym sezonie. W nagrodę zanotowali awans na szóste miejsce. Rezerwy Nafciarzy po serii trzech porażek spadły na trzecie miejsce od końca tabeli. Najwięcej bramek w Płocku rzucił Maciej Niedźwiecki – 8.

SMS ZPRP I Płock - AZS UMCS Lublin 42:35 (23:19)

W niedziele uczniowie z Płocka pokonali Akademików z Lublina i tym samym zanotowali drugie zwycięstwo z rzędu. Tym razem już nie tak sensacyjne jak z Orlętami, ale też bardzo cenne. Od początku meczu w hali ZST przeważali gospodarze, choć na tablicy do dwudziestej minuty było stosunkowo równo. Później seria trzech bramek dała zapas, którego uczniowie z Płocka już nie oddali. Do przerwy było 23:19. Po zmianie stron UMCS gonił wynik, miał dobre fragmenty, ale to to było i tak za mało. Ekipa Andrzeja Marszałka utrzymała koncentrację i dopięła swego. Dzięki wygranej SMS wyprzedził w tabeli lokalnego rywala - rezerwy Nafciarzy. Akademicy z Lubelszczyzny przyjechali na ten mecz w okrojonym, dwunastoosobowym składzie i zanotowali trzecią porażkę na cztery ostatnie mecze.

KS Warszawianka - Pabiks Pabianice 37:27 (21:19)

Zakończenie 19. kolejki odbyło się w stolicy, gdzie Warszawianka zmierzyła się z Pabiksem. Było to już trzecie spotkanie w tym sezonie obu drużyn. I co więcej trzecie zwycięstwo ekipy ze stolicy. Po zwycięstwie w pierwszym meczu ligowym 33:19 i triumfie w Pucharze Polski, teraz ponownie Robert Bliszczyk i jego drużyna okazała się lepsza. Początek meczu był wyrównany, choć z prowadzeniem gospodarzy. W dwudziestej szóstej minucie mieliśmy nawet 20:14, ale wtedy do odrabiania strat ruszyli goście. Trzy bramki Wiktora Augustowskiego oraz wsparcie kolegów sprawiło, że Pabiks dużą cześć strat odrobił i na przerwę schodził przy wyniki 19:21. W drugiej połowie ponownie przyspieszyła Warszawianka i kontrolowała dalszą część rywalizacji. Ostatecznie mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 37:27. Najwięcej bramek w tym meczu rzucił Michał Stolarski – 11. Ekipa z Pabianic za sprawą porażki spadła na czwarte miejsce, z kolei Warszawianka umocniła się na piątej lokacie.

Pauza: AZS UW Warszawa

W tabeli fotel lidera i przewagę pięciu punktów utrzymał pauzujący w ten weekend zespół AZS-u UW. Na drugim miejscu, z coraz większą stratą, biorąc po uwagę równą liczbę rozegranych spotkań, plasuje się ekipa ze Zwolenia. Na najniższym stopniu podium plasuje się Mazur. Na dole ligowej tabeli ważne awanse zanotowały ekipy AWF-u Warszawa i SMS-u Płock. Ostatnie miejsce zajmuje Start Konin z dorobkiem tylko sześciu punktów. Dwa razy więcej oczek na koncie ma przedostatnia Trójka.

Teraz przez zespołami dwa tygodnie przerwy. W międzyczasie rozegrane zostaną tylko zaległe mecze.

Góral


fot. ekstrasierpc.pl

Tagi: handball,rcslive
Wstecz