25-03-2025
Aktualności
1 Liga gr. C - Szalony mecz w Ostrołęce. Pewne zwycięstwa UW i Zwolenia - podsumowanie 20. kolejki
Kapitalny mecz w Ostrołęce. Trójka ograła po rzutach karnych MKS Wieluń. Choć najciekawiej było w ostatniej minucie, w której kibice zobaczyli niewykorzystanego karnego i dwa gole dla jednej drużyny. Faworyci nie zawiedli - trzy punkty zgarnęli szczypiorniści UW oraz Orląt. Z kolei AWF łapie oddech w tabeli i przesuwa się do środka tabeli. Zapraszamy na podsumowanie 20. kolejki.
Trójka Ostrołęka - MKS Wieluń 23:23 (11:12) 5K3
Na inaugurację weekendu Trójka podejmowała MKS Wieluń. I w Ostrołęce kibice zobaczyli bardzo wyrównane zawody. Pierwsza połowa przyniosła kilka zwrotów akcji. Po 12. minutach MKS prowadził 7:4 i te przewagę utrzymywał przez kilka minut. Wtedy z pomocą dla Trójki przyszły rzuty karne egzekwowane przez Gabriela Bartnickiego. W końcówce premierowej partii było 10:10, później 11:11. A ostatni akcent należał do goście, którzy schodzili na przerwę z jedną bramką zapasu. W drugą odsłonę lepiej weszli szczypiorniści z Ostrołęki. Na tablicy zrobiło się 14:12 dla gospodarzy, by po 41. minutach walki znów prowadziła ekipa z woj. Łódzkiego. Dużo walki na parkiecie, wynik, który balansował w okolicach remisu a następnie końcówka, której nikt by nie wymyślił. Trójka prowadził 23:21, kiedy na zegarze rozpoczynała się sześćdziesiąta minuta. Co więcej minutę przed końcem karnego dla MKS-u nie wykorzysta Patryk Piwnicki. Zespół Rafała Krupy krył na całym boisku i walczył do końca a gospodarze nie byli w stanie zamknąć meczu grając bez jednego zawodnika. Bramkę kontaktową rzucił dla gości Paweł Chłód. A chwilę później jeszcze Trójka straciła piłkę przy wznowieniu i to wszystko zamienił na gola Mateusz Młodzieniak. Tym samym w szalony sposób MKS doprowadził do karnych a zespół Tomasza Rybickiego wypuścił trzy punkty z rąk. Na zakończenie tej wyrównanej walki byliśmy świadkami serii „siódemek”. A tam najważniejsza była czwarta kolejka. Wówczas Krystian Kowalik nie wykorzystał karnego a chwilę później Gabriel Bartnicki zapewnił dwa punkty gospodarzą. Trójka udanie zrewanżowała się za porażkę w Wieluniu 24:29, jednak niedosyt zapewne pozostał. Ekipa z Ostrołęki wygrała piąty mecz w sezonie i jest już coraz bliżej ucieczki z przedostatniego miejsca. MKS zanotował już czwartą porażkę z rzędu.
Pabiks Pabianice - SMS ZPRP I Płock 36:25 (19:16)
Drugi sobotni mecz został rozegrany w Pabianicach, gdzie Pabiks podejmował SMS i nie był gościnny. Gospodarze pewnie wygrali z mocno osłabionymi uczniami. Ekipa Andrzeja Marszałka do Pabianic wybrała się w dziewięcioosobowym składzie i sił starczyło tylko na jedną połowę. Za sprawą bardzo dobrej postawy Filipa Warzyńskiego i Jonatana Ostrowskiego goście przegrywali tylko 16:19. Po zmianie stron przewaga Pabiksu szybko urosła a odpowiedzi bardzo skutecznego Wawrzyńskiego to było za mało aby przeciwstawić się faworytowi. Po ostatniej syrenie było 36:25. Wawrzyński trafił aż jedenaście razy. Najskuteczniejszy po stronie Pabianic był Hubert Mielczarek. Dobra seria SMS-u, która liczyła trzy zwycięstwa z rzędu zakończyła się w woj. Łódzkim. Pabiks udowodnił, ze przed własną publicznością radzi sobie doskonale (przegrali tylko raz z Warszawianką) i przy okazji zrewanżował się ekipie z Płocka za jesienną porażkę.
SBR Podlasie Nowe Piekuty - AZS UW Warszawa 21:37 (7:16)
Na Podlasiu SBR podejmował lidera z Warszawy. Zespół Piotra Obrusiewicza, który nie grał od 1. marca udowodnił, że ta przerwa nie wybiła ich z rytmu. Lider kolejny raz udowodnił, że jest w bardzo dobrej formie. Co prawda do szesnastej minuty było 7:5 dla Akademików. Dopiero później przewaga zaczęła błyskawicznie rosnąć. Gospodarze nie wykorzystali dwóch rzutów karnych i Uniwerek miał już zapas ośmiu bramek, a na zakończenie pierwszej odsłony było 16:7. Druga połowa to dominacja drużyny z Warszawy, która ani przez chwilę nie podlegała wątpliwości. A wynik tego meczu zatrzymał się na stanie 37:21. UW wygrało siódmy mecz z rzędu i znów umocniło się na fotelu lidera przed ostatnią częścią sezonu. Najskuteczniejszy w obozie gości był Maciej Filipowicz, który bardzo pewnie egzekwował rzuty karne. A na liście rzucających znalazło się aż trzynastu zawodników. Podlasie złapało zadyszkę i przegrało trzeci mecz z rzędu. W tym sezonie UW zanotowało dublet na ekipie z Nowych Piekut. Wygrali dwa spotkania w bardzo przekonujący sposób. W Balon Arenie było 35:17, a teraz 37:21.
AZS UMCS Lublin - Mazur Sierpc 29:34 (14:19)
W sobotni wieczór na Lubelszczyźnie UMCS przegrał z Mazurem. Ekipa Akademików nie zrewanżowała się za nieznaczną porażkę w Sierpcu. Ponownie podopieczni Marka Listkowskiego byli górą. Tym razem ich dominacja nie podlegała wątpliwością. Cała pierwsza odsłona przebiegała pod dyktando gości, którzy prowadzili 19:14. Po przerwie Akademicy próbowali odrabiać straty ale dystans był za duży. Mazur wygrał 34:29 i przedłużył serie wygranych meczów do czterech. A UMCS przegrał we własnej dopiero drugi raz. Najwięcej bramek dla gospodarzy rzucił Julian Gadaj – 10, z kolei najskuteczniejszy w obozie z Sierpca była Sylwester Lisicki (8 bramek).
Enea Orlęta Zwoleń - Start Konin 37:15 (18:10)
Na zakończenie kolejki wicelider ze Zwolenia pokonał Start Konin. Goście przyjechali w osłabionym, dziesięcioosobowym, składzie i nie byli w stanie sprostać Orlętom. Już do przerwy zespół Błażeja Smyrgały prowadził 18:10. W drugiej odsłonie gospodarze pokazali doskonałą grę w obronie, tracąc tylko pięć goli. A w ataku szalał m.in. Eryk Figura, który w całym meczu rzucił osiem goli. Ekipa ze Zwolenie zanotowała planowe zwycięstwo i cały czas trzyma się Akademików z UW. Ich strata do lidera to tylko dwa oczka ale i mecz rozegrany więcej na koncie. Start zajmuje ostatnie miejsce i ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie się w 1 lidze. Orlęta cały czas pozostają w walce o Ligę Centralną.
AZS AWF Warszawa - Orlen Wisła II Płock 32:24 (14:9)
W meczu rozegranym awansem 18. marca AWF wysoko ograł rezerwy Nafciarzy 32:24. Najwięcej bramek dla Akademików rzucił Jakub Grzanowski. Gospodarze z Warszawy wygrali trzeci mecz z rzędu i uciekają w górę ligowej tabeli. Wisła notuje najgorszą serię w sezonie i ich liczba porażek z rzędu wynosi już 4.
Pauza: KS Warszawianka
W tabeli na szczycie utrzymuje się AZS UW. Ekipa Piotra Obrusiewicza ma 49. punktów i mecz rozegrany mniej od rywali ze Zwolenia. Orlęta cały czas się trzymają lidera, choć na margines błędów już nie ma w ich przypadku miejsca. W każdym razie emocji nie powinno zabraknąć do końca sezonu. Warto też przypomnieć, ze dużymi krokami zbliża się tez bezpośrednia walka liderów, która zaplanowana jest na dwunasty dzień kwietnia. Na najniższym stopniu podium plasuje się Mazur. A za plecami ekipy z Sierpca Pabiks. Na samym dole tabeli w bardzo trudnej sytuacji znajduje się Start Konin, który ma tylko sześć oczek i do Trójki traci już osiem punktów. Nieco wyżej mamy Wisłę II oraz MKS Wieluń. Za sprawą dobrych wyników w ostatnim czasie AWF awansował na ósme miejsce i ma już spory zapas nad strefą spadkową.
Przygotował: Góral
fot. Moja-Ostroleka.pl
