08-04-2025
Aktualności
1 Liga gr. C – Karne w Lublinie! UW i Orlęta w wybornej formie- podsumowanie 22. kolejki
1 Liga gr. C – Karne w Lublinie! UW i Orlęta w wybornej formie- podsumowanie 22. kolejki
Za nami kolejny weekend z emocjami. A tych najwięcej było w Lublinie, gdzie MKS Wieluń rzutem na taśmę doprowadził do „siódemek”, a później sięgnął po dwa punkty. Faworyci ligi pokazali moc na tydzień przed hitem sezonu. Orlęta rozbiły Wisłę II Płock, a Akademicy z UW - Trójkę Ostrołęka. Zwycięstw odniosły też ekipy walczące o trzecie miejsce. Działo się bardzo dużo. Zapraszamy na podsumowanie 22. kolejki.
Enea Orlęta Zwoleń - Orlen Wisła II Płock 40:15 (22:6)
Na inaugurację weekendu doszło do spotkania w Zwoleniu. Orlęta podejmowały rezerwy Nafciarzy i nie dały szans ekipie z Płocka. Już po siedmiu minutach było 4:0, a później ta przewaga się powiększała. Duże problemy z finalizacją akcji w ataku mieli młodzi zawodnicy z Płocka. A bardzo mocno życie utrudniał im fenomenalnie broniący Kacper Zacharski, który rozegrał perfekcyjną pierwsza połowę i miał wysoką skuteczność obron (licząc szybko pewnie około 55-65%). Do dwudziestej minuty Wisła trafiła dwa razy a na przerwę schodziła przegrywając 6:22. Po przerwie wchodził do bramki Wiejak i Lubawy, ale też swoje piłki odbili. Ba nawet Adam Lubawy rzucił gola. Mecz zakończył się bardzo jednostronnym wynikiem 40:15. Zespół Błażeja Smyrgały wykonał zadanie i nawet na kilka godzin zagościł na fotelu lidera. Ponadto dobrym meczem podbudował nastroje przed najważniejszym meczem, który już za tydzień w Balon Arenie. Do spotkania w przyszłą sobotę Orlęta podejdą jaki wicelider, bowiem kolejne zwycięstwo zanotowali także Akademicy z UW. Z drugiej strony Wisła przegrała piąty z sześciu ostatnich meczów.
Pabiks Pabianice - Start Konin 39:26 (21:14)
Do Pabianic przyjechał znajdujący się ostatnio w fatalnej formie Start Konin i potwierdził, że rok 2025 nie jest udany w ich wykonaniu. Gospodarze opromienieni wyjazdową wiktorią w Sierpcu i awansem na trzecie miejsce w tabeli udowodnili przed własną publicznością, że chcą skończyć sezon na „pudle”. Goście z Konina przyjechali w osłabionym, ośmioosobowym składzie (a na drugą połowę zostało tylko siedmiu zdrowych zawodników). I to było czuć z biegiem meczu. Do szóstej minuty Start prowadził 3:2. Potem odjechali gospodarze i tak już było do końca. Bramki rzucane seriami dały prowadzenie po 30. minutach 21:14. Druga połowa to momentami ciekawa wymiana ciosów i bardzo ambitna postawa ekipy Dariusza Pietrzyka. Jednak wynik powiększał się na korzyść Pabiksu, który wygrał 39:26. Trzy punkty zostały w woj. Łódzkim. Goście z Konina nie wygrali od października i będą musieli jeszcze poczekać na ewentualne zwycięstwo. A fakty są takie, że szanse na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli są tylko iluzoryczne. Tomasz Lorencki w tym meczu rzucił najwięcej – 9 bramek. W pierwszym meczu obecnego sezonu Pabiks wygrał 28:16. Teraz wygrana była jeszcze bardziej okazała ekipy Mateusza Oklejaka.
Trójka Ostrołęka - AZS UW Warszawa 28:44 (13:18)
Lider z UW tym razem wybrał się do Ostrołęki i szybko wrócił na fotel lidera. Już po ośmiu minutach Trójka przegrywała 0:6 i była na straconej pozycji. Dopiero w dziewiątej minucie bramkę rzucił Gabriel Bartnicki, który w całym meczu trafił aż ośmiokrotnie. W dalszej fazie sytuacja się wyrównała. Obie ekipy dokładały trafienia, ale sytuacja z pierwszych minut sprawił, że na przerwę Akademicy schodzili z prowadzeniem 18:13. Druga połowa to koncertowa gra faworyta. Na kwadrans przed końcem podopieczni Piotra Obrusiewicza prowadzili 32:18. Końcówka odbywała się pod pełną kontrolą gości, którzy dali grać też rezerwowym. Najlepszym tego podsumowaniem jest fakt, że poza bramkarzami każdy zawodnik wpisał się na listę strzelców w tym meczu. A najwięcej bramek rzucił Igor Chojnacki – 9. AZS UW wygrało dziewiąty mecz z rzędu i jeśli za tydzień pokona w hicie Orlęta to będzie na autostradzie do Turnieju Mistrzów Ligi Centralnej. W każdym razie podobnie jak Orlęta, zespół Uniwerku wysłał sygnał, że jest w pełnej gotowości przed najważniejszym meczem sezonu. Trójka przegrała drugi mecz z rzędu i cały czas zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. W listopadzie, w Balon Arenie podopieczni Piotra Obrusiewicza wygrali 29:24. Teraz zespół ze stolicy zanotował dublet.
AZS UMCS Lublin - MKS Wieluń 32:32 (14;14) K: 2-3
Na zakończenie soboty doszło do bardzo zaciętej rywalizacji w Lublinie. AZS UMCS podejmował MKS Wieluń i wszystko zakończyło się serią siódemek. Ale po kolei. Zaczęło się od dziesięciu fenomenalnych minut dla gości z Wielunia. Wtedy na tablicy mieliśmy 0:5. Później do udanego odrabiania strat ruszyli gospodarze. Do przerwy był remis 14:14. W pewnym momencie drugiej połowy przewagę wypracowali Akademicy. W 47. minucie było 25:22. Jeszcze sześć minut przed końcem meczu trzy gole zapasu mieli gospodarze, ale to roztrwonili. Bramkę na wagę „siódemek” dla MKS-u rzucił Jakub Wrona, autor dziesięciu bramek w całym meczu. Było 32:32 i zaczęła się walka na dodatkowym dystansie. A tam słaba skuteczność gospodarzy, którzy zmarnowali trzy karne. Zespół z Wielunia wyciągnął wniosku po dwóch przegranych seriach siódemek w ostatnim czasie i tym razem sięgnął po dwa punkty na Lubelszczyznie. Spadkowicz z Ligi Centralnej bardzo słabo radzi sobie w delegacji, ale teraz pokazał, że może zaskoczyć poza własną halą. W pierwszym meczu ekipa z woj. Łódzkiego pewnie wygrała na własnym parkiecie 35:26. Teraz udało się powtórzyć ten scenariusz w Lublinie.
KS Warszawianka - Mazur Sierpc 27:33 ( 12:13)
Niedziela stała pod znakiem meczów w Warszawie. Jako pierwsi do stolicy na mecz z Warszawianką zawitali podopieczni Marka Listkowskiego. W pierwszym meczu sezonu po zaciętej batalii lepsi okazali się zawodnicy z Sierpca, którzy wygrali jednym golem. Teraz ponownie górą byli zawodnicy Mazura, a różnica na koniec była nieco większa. Do przerwy ekipa z Sierpca prowadziła jednym golem, choć walka była bardzo wyrównana. Po zmianie stron przewaga stopniowo rosła, podobnie jak kontrola tego spotkania na korzyść gości. Po ostatniej syrenie Mazur cieszył się z wygranej 33:27. Po dwóch wygranych z rzędu Warszawianka poległa, a zespół z Sierpca szybko zapomniał o porażce z Pabiksem i cały czas walczy o podium w tym sezonie. Najwięcej bramek w tym meczu rzucili Ci, którzy regularnie trafiają w tym sezonie. Dla Mazura dziewięć goli zdobył Sylwester Lisicki, a dla Warszawianki tyle samo Kacper Smaga.
AZS AWF Warszawa - SBR Podlasie Nowe Piekuty 29:25 (14:15)
Na zamkniecie kolejki w północnej części Warszawy AWF podejmował ekipę z Nowych Piekut i nie był gościnny. Akademicy potwierdzili bardzo dobrą formę i wygrali czwarty mecz na pięć ostatnio rozegranych. Aczkolwiek do przerwy nie wszystko na to wskazywało. Trochę bliżej przerwania złej passy byli goście z Podlasia, którzy prowadzili 15:14. Po zmianie stron gra utrzymywała się w okolicach remisu albo lekko z przodu byli zawodnicy SBR-u. I taki stan mieliśmy w stolicy do 53 minuty. Od tamtej pory goście już nie rzucili gola. A AWF trafił cztery razy z rzędu i przechylił szalę na swoją korzyść. Najwięcej bramek dla Akademików rzucił Rafał Romańczuk – 10. W rywalizacji sąsiadów w tabeli lepsi, Ci teoretycznie niżej notowani, ale znajdujący się w lepszej formie. Pierwszy mecz pewnie wygrała ekipa z Podlasia, teraz AWF się udanie zrewanżował. I tym samym Podlasie ma serię czterech porażek z rzędu.
Pauza: SMS ZPRP I Płock
Na tydzień przed hitem sezonu w 1. Lidze gr. C sytuacja w tabeli bardzo zacięta. Po planowym zwycięstwie w Ostrołęce AZS UW obronił fotel lidera i ma dwa punkty przewagi nad ekipą ze Zwolenia. Warto też dodać, że Uniwerek rozegrał jeden mecz mniej. O trzecie miejsce ciągle walczą zespoły z Sierpca i Pabianic. Obecnie obie drużyny mają tyle samo punktów, ale Pabiks rozegrał mecz mniej. Na dole tabeli sytuacja bez zmian. Stawkę zamyka Start, a przed nim Trójka i rezerwy Nafciarzy.
Najlepszym strzelcem ligi pozostaje Sylwester Lisicki (Mazur), który ma 137. bramek. Osiem trafień mniej ma Gabriel Bartnicki (Trójka). Stawkę na podium zamyka Kacper Smaga (Warszawianka).
Góral
