PRZED NAMI DWA HITY W ZĄBKACH! - Zapowiedź 19 kolejki Syty Król IV Ligi

06-03-2025

PRZED NAMI DWA HITY W ZĄBKACH! - Zapowiedź 19 kolejki Syty Król IV Ligi

Piłkarze po woli wybudzają się ze snu zimowego. Pierwsza kolejka rundy wiosennej już za nami, a my błyskawicznie przechodzimy do kolejnej odsłony rozgrywek Syty Król IV Ligi. W ramach 19 tury spotkań będziemy świadkami kilku arcyciekawych zestawień. Zerknijmy jak na ligową tabelę może wpłynąć najbliższa sobota.


KS Mszczonowianka Mszczonów (5) – KS CK Troszyn (2)

Sobota, 8 marca, godz. 12:00.

Czeka nas kapitalne otwarcie 19 kolejki. Rozpędzony KS CK Troszyn zmierzy się z zawsze niebezpieczną Mszczonowianką. Obie ekipy zrobiły swoje podczas inauguracji rundy wiosennej. Mszczonowianie pokonali 3:0 Pilicę, natomiast Troszyn bez żadnych problemów uporał się z Józefovią, triumfując aż 5:0.

Myślę, że wszyscy sympatycy Syty Król IV Ligi nie będą mieli nic przeciwko jeśli obejrzymy powtórkę z pierwszego spotkania rozgrywanego w Troszynie. Piłkarski spektakl, który miał miejsce 17 sierpnia 2024 roku zakończył się remisem 2:2. Co ciekawe to faworyzowany Troszyn musiał do końca drżeć o pozytywny wynik. Do 85 minuty prowadziła Mszczonowianka, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął niezawodny Edgardo Ruiz i oba obozy musiały zadowolić się podziałem punktów. Sobotnie spotkanie zostanie rozegrane na neutralnym terenie w Ząbkach.

Trener Piotr Kocęba stwierdził, iż czuje w kościach, że Mszczonów po raz kolejny urwie punkty wiceliderowi tabeli. Czy rzeczywiście się tak stanie? Przekonamy się w sobotę.


KTS Weszło Warszawa (4) – KS Legionovia Legionowo (9)

Sobota, 8 marca, godz. 12:00.

Jeśli chodzi o scenariusz tego spotkania, to niech powtórzy się mój apel z zapowiedzi pojedynku Troszyn-Mszczonów. Drodzy Panowie z Warszawy i Legionowa, zafundujcie nam widowisko podobne do starcia numer jeden z 2 kolejki sezonu 2024/25. Mecz w Legionowie miał tak naprawdę wszystko. Wielkie emocje, ciągłe zwroty akcji oraz piękne bramki jak ta autorstwa Bartłomieja Kalinkowskiego. Jednym słowem TOP.

Z psychologicznego punktu widzenia w lepszych nastrojach do tego meczu przystąpią goście. Podopieczni trenera Dremliuka w poprzedniej kolejce pokazali wielki hart ducha. „Novia” trzykrotnie przegrywała z Mazovią i za każdym razem udawało się jej dogonić rywala. KTS natomiast po raz pierwszy w swojej historii musiał uznać wyższość teamu z Przysuchy. Ten rezultat został oczywiście przyjęty jako duże rozczarowanie, a dystans Weszło do pozycji barażowej wzrósł do 9 punktów.

Kolejna strata punktów może w dużym stopniu wykluczyć KTS z wyścigu o III Ligę, więc gospodarze muszą zrobić wszystko by komplet oczek został przy Marymonckiej. Będzie ciężko, ponieważ Legionovia na pewno „tanio skóry nie sprzeda”.


MKS Piaseczno (12) – SKS Oskar Przysucha (8)

Sobota, 8 marca, godz. 13:00.

Rozpoczęcie rundy wiosennej było niezwykle udane dla piłkarzy z Piaseczna i Przysuchy. Ci pierwsi, w końcówce meczu z Błonianką przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Oskar to sprawca największej niespodzianki w 18 kolejce Syty Król IV Ligi. Gwardia trenera Wiśnika rozegrała świetne zawody pod kątem taktycznym, a geniuszem błysnął Maksymilian Vogtman strzelając przepiękną i jak się okazało jedyną bramkę w meczu. Dzięki temu trafieniu Oskar po raz pierwszy pokonał KTS Weszło.

W niedzielnym magazynie mieliśmy okazję porozmawiać o tym sukcesie z najlepszym zawodnikiem tamtej konfrontacji – Aleksandrem Bojanowiczem. Olek otwarcie stwierdził, że z racji, iż najbliższy rywal bije się o utrzymanie, to starcie w Piasecznie może być trudniejsze niż potyczka z Weszło. Zadeklarował również, że tym razem Oskar pokaże zdecydowanie więcej w ofensywie. Dla komfortu psychicznego MKS potrzebuje regularnego punktowania, w szczególności w meczach domowych. W tym sezonie zespół, którym dowodzi trener Końko wygrał tylko dwie batalie przed własną publicznością. Kibice z Piaseczna mocną trzymają kciuk za to, że uda się podreperować ten niekorzystny bilans.


MKS Mazovia Mińsk Mazowiecki (3) – GKS Tygrys Huta Mińska (15)

Sobota, 8 marca, godz. 13:00.

Derby powiatu mińskiego będą kolejną ozdobą najbliższej kolejki. Mazovia zaliczyła delikatny falstart tylko remisując w Legionowie. Specjalnie napisałem tylko, ponieważ „Maza” ma argumenty, które praktycznie w każdym pojedynku stawiają mińszczan w roli faworytów. Podobnie będzie również w tym starciu, chociaż jestem święcie przekonany, że „Tygrysy” zgotują gospodarzom zdecydowanie cięższą przeprawę, niż jak to miało miejsce na jesieni.

Ekipa trenera Wiechowskiego zanotowała znakomite wejście w nową rundę. Misja rewanżu na Przasnyszu zakończyła się powodzeniem. Kluczową rolę w tej wygranej odegrali zawodnicy sprowadzeni w przerwie między rozgrywkami. Voronin zaliczył kapitalną asystę przy pierwszej bramce, a Sebastian Kaczyński podwyższył wynik spotkania na 2:0.

Kto wygra sobotnie derby? Podrażniona Mazovia, czy rozkręcający się Tygrys? Zdecydowanym faworytem są gospodarze, ale to idealny moment by posłużyć się starym, dobrym, piłkarskim porzekadłem: „Derby zawsze rządzą się swoimi prawami”.


MKS Pilica Białobrzegi (18) – MKS Makowianka Maków Mazowiecki (14)

Sobota, 8 marca, godz. 13:30.

Może zabrzmi to brutalnie, ale nie możemy sztucznie kolorować rzeczywistości. Praktycznie wszystkie zespoły Syty Król IV Ligi wychodzą z założenia, że w starciu z Pilicą komplet punktów jest obowiązkiem, ponieważ nie będzie już łatwiejszej okazji do zgarnięcia pełnej puli. Warto podkreślić, że waleczności, zaangażowania i determinacji graczom z Białobrzegów nie można odmówić, ale sportowo jest to zespół odstający od reszty. Z pewnością będzie chciała wykorzystać ten fakt Makowianka.

Podopieczni trenera Majkowskiego wyraźnie ulegli w miniony weekend liderowi z Ząbek. Nie można jednak mieć do nich za dużych pretensji, ponieważ nikt jeszcze nie był w stanie powstrzymać Ząbkovii w lidze.

Gdy obie drużyny spotkały się po raz pierwszy w tym sezonie górą byli makowianie. Bohaterem meczu został Oscar Zapata, który w czwartej minucie doliczonego czasu gry wprawił w stan euforii cały stadion w Makowie Mazowieckim. Ciekawe czy Kacper Małkiewicz i spółka ponownie zafundują swoim fanom stan przedzawałowy, czy jednak uda się wcześniej rozstrzygnąć ten mecz? Jest to tak naprawdę nieistotne. Najważniejsze to zdobyć trzy punkty.


KS Ursus Warszawa (7) – KS Błonianka Błonie (17)

Sobota, 8 marca, godz. 14:00.

Nowa runda, stara Błonianka. Taki wniosek można było wysnuć po konfrontacji w Legia Training Center, w której to piłkarze z Błonia ulegli 3:5 MKS-owi Piaseczno. Dobrze z przodu, słabo z tyłu. Jeśli Błonianka błyskawicznie nie poprawi swojej postawy obronnej, to nawet mając w ataku niezawodnego Dariusza Zjawińskiego ciężko będzie o punkty.

Ursus jak dostanie prezent od rywali, to prawdopodobnie go wykorzysta. Tym bardziej, że trener Taras ma kim postraszyć z przodu. Chmielewski, Wysocki, Osica, czy Rawa będą czekali na błędy przeciwnej defensywny. Pytanie główne czy się doczekają? Nawet jeśli nie, to i tak Ursus powinien narzucić Błoniance swoje warunku gry. Z Hutnikiem „Traktorki” były cierpliwe, wyrachowane i skuteczne, aż do bólu. W tym przypadku pole do popisów ofensywnych będzie znacznie większe, a tak się składa, że warszawianie w tym aspekcie są naprawdę mocni.


GKS Wilga Garwolin (13) – MLKS Józefovia Józefów (16)

Sobota, 8 marca, godz. 14:00.

Taką Wilgę chcemy oglądać zawsze. Ta myśl pojawiła się w głowach sympatyków ekipy z Garwolina po potyczce z Talentem Warszawa. W pełni się z tym zgadzam. Dyscyplina taktyczna jaką zaprezentowała Wilga była godna wielkiego podziwu, o czym z resztą sam wspomniał po spotkaniu trener Karol Zawadka. Kiedy trzeba było docisnąć rywala to dociskali, kiedy troszeczkę obniżyć formację to obniżali. Jesienią, dużą bolączką Wilgi była falująca forma. Jak widać dyspozycja na początku nowej rundy jest wysoka i miejmy nadzieję, że uda się to potwierdzić również w kolejnych spotkaniach.

Troszyn nie pozwolił się rozwinąć Józefovii, ale powiedzmy sobie szczerze to było do przewidzenia. Na chwilę obecną ekipa z Troszyna jest półkę wyżej i dobitnie pokazała to premierowa kolejka rundy wiosennej. Teraz młody zespół z Józefowa czeka bardzo ważne zadanie - bitwa z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. To właśnie w takich konfrontacjach „Józa” musi walczyć o punkty jak lew.

Wydaje się, że delikatnym faworytem będą garwolinianie, którzy zostawili po sobie świetne wrażenie w zeszłą sobotę. Wynik meczu Wilga kontra Józefovia będzie bardzo ważny dla układu sił w drugiej połowie tabeli, dlatego z niecierpliwością czekamy na pierwszy gwizdek.


MKS Przasnysz (10) – UKS Talent Warszawa (11)

Sobota, 8 marca, godz. 14:30.

Duży niedosyt – takie przekonanie panuje po 18 turze spotkań zarówno w obozie MKS-u jak i Talentu. Przasnysz wrócił na tarczy z meczu przeciwko Tygrysowi, a Talent okazał się niezwykle gościnny przegrywając u siebie 1:4 z Wilgą.

Będziemy świadkami bitwy zespołów sąsiadujących w ligowej tabeli. Na razie dwa punkty więcej zgromadzili na swoim koncie przasnyszanie. Żadna z tych drużyn nie może mówić o komforcie psychicznym, dlatego też sobotni mecz dla obu zespołów będzie niesamowicie ważny.

Wielkie emocje gwarantowane, więc jeśli ktoś będzie w pobliżu i znajdzie wolne dwie godziny, to zdecydowanie warto wybrać się tego dnia do Przasnysza.


MKS Ząbkovia Ząbki (1) – HKS Hutnik Warszawa (6)

Sobota, 8 marca, godz. 17:00.

Nie jestem w stanie ocenić, który mecz zasługuje na miano hitu 19 kolejki Syty Król IV Ligi. Mszczonowianka vs Troszyn, czy też Ząbkovia kontra „Duma Bielan”? Może Wam odpowiedź na to pytanie nie sprawiła takich problemów, więc podzielcie się swoją opinią w sekcji komentarzy. Co ciekawe oba mecze zostaną rozegrane w Ząbkach, a najważniejsza informacja jest taka, że oczywiście będziemy tam z naszymi kamerami. Oba potężne starcia obejrzycie na kanale RCS Livestream.

Mimo, że grają ze sobą czołowe zespoły w lidze, to Ameryki nie odkryję jeśli powiem, że więcej szans na zwycięstwo daje się gospodarzom. O tym, że Ząbkovia ma gigantyczny potencjał nie trzeba już przekonywać nawet największych niedowiarków. Armia trenera Grzywny dobitnie udowadnia to w każdym spotkaniu.

Trener Michał Piros, który powoli tworzy szkielet zespołu pod następną kampanię, powinien w sobotni wieczór otrzymać kilka cennych odpowiedzi. Mecz z liderem to idealna weryfikacja przydatności poszczególnych zawodników. Zobaczymy, którzy gracze Hutnika są w stanie rywalizować na najwyższym poziomie, a którzy nie udźwigną ciężaru tej potyczki. 



Przygotował Łukasz Cichowski 

Tagi: 4liga,rcslivestream
Wstecz